Rolniku nie daj się kleszczom !

mar 26, 2026

Rolniku, nie daj się kleszczom!

Wiosna i lato to czas intensywnych prac polowych, żniw, koszenia łąk i przebywania na świeżym powietrzu. To również okres największej aktywności kleszczy. Te niewielkie pajęczaki, często niewidoczne gołym okiem, mogą stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia rolników i ich rodzin. Praca w wysokiej trawie, zaroślach, przy zwierzętach gospodarskich czy w lesie znacząco zwiększa ryzyko ukłucia.

Warto jednak pamiętać o tym, że wyjątkowo łaskawe i ciepłe zimy przyniosły prawdziwą kleszczową rewolucję – obecnie są one w stanie przetrwać zimowe miesiące i pozostawać aktywne przez cały ten okres. Szczególnie ich młodociana forma – nimfy – intensywnie poszukają swojego żywiciela, ponieważ dopiero wysycenie się krwią swojej ofiary umożliwi im przekształcenie się w dorosłą postać. Choć samo ugryzienie bywa bezbolesne, konsekwencje mogą być bardzo poważne. Dlatego warto wiedzieć, jak się chronić, jak prawidłowo postępować po ukąszeniu oraz jakich błędów unikać.

Kleszcz – mały pasożyt, duże zagrożenie

Kleszcze mogą przenosić groźne choroby, takie jak borelioza czy kleszczowe zapalenie mózgu. Do zakażenia dochodzi w czasie żerowania pasożyta, które może trwać nawet kilkanaście godzin. Szczególnie niebezpieczne jest to, że ukłucie często pozostaje niezauważone. Kleszcz wprowadza do organizmu substancje znieczulające, przez co jego obecność nie powoduje bólu ani swędzenia w pierwszym etapie.

Z życia wzięte

Pan Marek, rolnik z Dolnego Śląska, podczas sianokosów zauważył niewielkie zaczerwienienie na nodze. Nie pamiętał momentu ukłucia, ale kilka dni wcześniej usuwał kleszcza. Nie zgłosił się do lekarza, uznając, że „to nic takiego”. Po około dwóch tygodniach pojawił się rumień wędrujący, bóle stawów i silne zmęczenie. Zdiagnozowano boreliozę. Mimo wdrożonego leczenia antybiotykiem choroba pozostawiła powikłania – przewlekłe bóle stawów utrudniające pracę w gospodarstwie. W skrajnych przypadkach nieleczona borelioza może prowadzić do problemów neurologicznych, zaburzeń pamięci czy pracy serca. To pokazuje, że bagatelizowanie nawet jednego ukłucia może mieć długofalowe skutki.

Jak się chronić przed kleszczami?

Narażeni na ukąszenia kleszcza jesteśmy nie tylko w lasach, łąkach czy na ogródkach. Sprawcy tego całego zamieszania świetnie odnajdują się również w mieście – wystarczy im niewielki skrawek zieleni, aby się rozgościć i zacząć wielkie polowanie na niczego nieświadome ofiary. Skoro nawet miejskie klimaty nie są im straszne, tym bardziej powinniśmy zachować czujność na wsi i podczas wykonywania prac w swoim gospodarstwie rolnym. O czym więc powinniśmy pamiętać?

  1. Odpowiedni ubiór – długie rękawy, długie spodnie wsunięte w skarpety, jasne ubrania (łatwiej zauważyć kleszcza).
  2. Repelenty – stosowanie środków odstraszających zgodnie z instrukcją producenta.
  3. Kontrola ciała po pracy – dokładne obejrzenie skóry, szczególnie pachwin, zgięć kolan, pod pachami, za uszami i na skórze głowy.
  4. Szybki prysznic po powrocie z pola – pomaga usunąć niezagnieżdżone jeszcze pasożyty.
  5. Szczepienie przeciw KZM – dostępne i skuteczne w zapobieganiu kleszczowemu zapaleniu mózgu.

Pasażer na gapę…i co dalej?

Stało się – namierzyliśmy na naszym ciele pasażera na gapę. Co dalej? Kleszcza możemy usunąć w gabinecie lekarskim lub samodzielnie. Jeżeli postanowimy sami stawić temu czoła pamiętajmy, aby:

– usunąć kleszcza jak najszybciej – najlepiej pęsetą lub specjalnym przyrządem,

– chwycić jak najbliżej skóry i pociągnąć zdecydowanym, prostym ruchem ku górze,

– zdezynfekować miejsce ukłucia,

– obserwować skórę przez kilka tygodni – zwracać uwagę na rumień, objawy
grypopodobne, bóle głowy i stawów,

– w razie niepokojących objawów zgłosić się do lekarza.

Czego absolutnie nie robić?

  • Nie smarować kleszcza tłuszczem, masłem, alkoholem ani benzyną.
  • Nie przypalać go ani nie wykręcać na siłę.
  • Nie zwlekać z usunięciem.
  • Nie bagatelizować objawów po kilku dniach czy tygodniach.

Takie działania mogą zwiększyć ryzyko zakażenia, ponieważ podrażniony kleszcz może „zwymiotować” treść pokarmową do organizmu człowieka.

Słowem zakończenia

Kleszcz to niewielki przeciwnik, ale skutki jego ukłucia mogą być poważne i długotrwałe. Rolnicy, ze względu na charakter swojej pracy, należą do grupy szczególnie narażonej. Profilaktyka, szybka reakcja i czujność mogą uchronić przed chorobą, która na długie miesiące wyłączy z pracy w gospodarstwie.

Dbajmy więc o swoje zdrowie tak samo, jak dbamy o ziemię i plony!

 

Monika Danielska

Inspektor

PT KRUS w Środzie Śląskiej

Share This
Skip to content